Standardy etyczne

Zamysłem niniejszego tekstu jest wskazanie pracownikom organizacji pozarządowych[1] potrzeby wypracowania, wdrożenia oraz przestrzegania etycznych standardów pracy, które są niezbędne, aby wypełniać zamierzoną misję społeczną.

Ideą instytucji pozarządowych, zwanych również w Polsce Trzecim Sektorem, jest rozwój kwestii humanitarnych, tworzenie dialogu między rządem, biznesem oraz instytucjami społecznymi[2], wspomaganie rządu w wypełnianiu luk obszarów gospodarczych oraz podnoszenie poziomu kapitału społecznego, który „(…) odnosi się tu do takich cech organizacji społeczeństwa, jak zaufanie, normy i powiązania, które mogą zwiększyć sprawność społeczeństwa ułatwiając skoordynowane działania…”[3].

Bez standardów etycznych idea funkcjonowania i rozwoju III Sektora nie miałaby prawa bytu, gdyż są to fundamentalne założenia instytucji działających na korzyść społeczeństw. 

Ryzyko wypaczenia standardów etycznych

Nawiązując do słów autora tekstu[4] wskazującego na ryzyko tzw. „nadstandaryzacji”, czyli nieefektywnego wykorzystywania finansowych środków publicznych, można pokusić się o stwierdzenie, że pracownicy III Sektora, wraz z przepracowanym czasem w organizacjach pozarządowych, przestają czasami dostrzegać w obiektywny sposób całościowe ujęcie ich działań.

Mowa tutaj o przyjmowanych standardach pracy, które wynikają bardziej z realiów panujących w danym kraju/mieście, aniżeli z założeń początkowych instytucji.

Mogą to być czynniki kulturalne, społeczne, indywidualne, gospodarcze, administracyjne (biurokracja urzędnicza)[5], które w odgórny sposób narzucają pewne formy działania pracownikom III Sektora.

Często prowadzi to do zmiany pierwotnych zamierzeń, a nawet wypaczeń misji, wyznaczonych celów oraz sposobu ich osiągnięcia.

Dobrym przykładem jest historia rozwoju pewnej fundacji, która początkowo wytworzyła proste zasady pracy, wypełniając swoją podstawową misję. Wszyscy jej pracownicy byli sobie równi, nie istniała hierarchia, jedynie podział obowiązków. Zarówno atmosfera pracy, zapał do niej, efektywne jej wykonywanie, jak i stosunki międzyludzkie współgrały ze sobą do momentu, w którym zarząd postanowił wprowadzić zmiany, mające na celu zwiększenie wypromowania fundacji, a w związku z tym zdobycie kolejnych finansów na podniesienie jej rangi oraz zadowolenia pracowników.

Owe transformacje, poprzez stworzenie nowej komórki marketingowej, doprowadziły do odsunięcia starych, doświadczonych pracowników[6] od wielu wcześniej realizowanych obowiązków. Poza wykonywaniem swojej podstawowej pracy, tj. wypełnianiem misji fundacji, mogliby podzielić się nowymi obowiązkami, rozwijając dalej instytucję, w której byli zatrudnieni, jak również siebie, czerpiąc jeszcze więcej satysfakcji z wykonywanej pracy.

Nowa strategia zarządu doprowadziła do rozwoju komórki marketingowej kosztem efektywności pracy przy spełnianiu misji instytucji, co obecnie skutkuje zmniejszeniem wydajności i zadowolenia pracowników, jak również niepotrzebnym zbiurokratyzowaniem w imię dążeń do profesjonalizacji, jaką spotyka się w środowiskach biznesowych.

W podanym przykładzie mamy do czynienia z niedoskonałością ludzką, charakteryzującą się w tym przypadku chęcią wprowadzenia chybionych usprawnień, pozyskania większej ilości pieniędzy oraz niepotrzebną próbą sprofesjonalizowania instytucji Doprowadziło to do wewnętrznego rozbicia, a w rezultacie do zaniedbania wypełniania misji fundacji.

Czy potrzebujemy ujednolicenia zasad pracy w III Sektorze? „Karta zasad działania organizacji pozarządowych” 

We wspomnianym wyżej tekście na temat „nadstandaryzacji”[7] czytamy:

„(…) istnieje wiele przykładów braku racjonalizacji wydatków i niewłaściwego zarządzania finansami w organizacjach pozarządowych. Niestety, nie zawsze w codziennych działaniach stosuje się zasady etyczne, czasami przeistacza się to w normę, do której można przywyknąć, przestaje się dostrzegać w takim postępowaniu coś nieprawidłowego, zaprzeczającego idei pracy w organizacji pozarządowej”.

Dodatkowo, osoby pracujące w organizacjach społecznych, finansowanych z pieniędzy publicznych, mogą ulegać pokusom finansowym oraz chęci podniesienia swojego statusu społecznego, nie dbając o założenia swojej pracy.

Aby uniknąć nieporozumień związanych z etycznym postępowaniem w pracy organizacji, należy się zastanowić nad uregulowaniem tej kwestii odgórnymi standardami pracy w Trzecim Sektorze.

W tym celu powstała tzw. „Karta zasad działania organizacji pozarządowych”[8], będąca swoistym kodeksem etycznym, proponującym ujednolicenie zasad pracy, przy jednoczesnym respektowaniu proponowanych standardów w organizacjach pozarządowych.

Jest to zbiór 10 „przykazań” zatwierdzonych na I Ogólnopolskim Forum Inicjatyw Pozarządowych we wrześniu 1996 roku i zaktualizowany w ramach projektu „Jawnie. Przejrzyście. Odpowiedzialnie”. Zasady te zostały zaakceptowane przez Walne Zebranie Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych w maju 2010 roku.

Zasady działania organizacji pozarządowych:

Dobro wspólne

Misja organizacji pozarządowej powinna być podstawowym wyznacznikiem podejmowanych przez nią działań. Organizacje w swoich działaniach kierują się zasadą poszanowania godności, praw i wolności człowieka, zasadami pomocniczości i dialogu oraz ideą dobra wspólnego.

Legalizm

Organizacje pozarządowe działają w ramach prawa, obowiązującego w demokratycznym państwie, wpływając w ramach demokratycznych procedur na jego doskonalenie. Organizacje biorące udział w procesie stanowienia prawa, muszą jasno określić, w jakim charakterze występują – jako rzecznicy interesu społecznego, w imieniu konkretnych grup zagrożonych wykluczeniem czy też w imię innych interesów.

Niezależność

Organizacje pozarządowe są samorządne i niezależne. Zasady ich działalności określają wewnętrzne mechanizmy samoregulacji, tak na poziomie poszczególnych organizacji, jak i branż. Niezależność – zarówno od źródeł finansowania, jak i politycznych ośrodków władzy – jest podstawowym wyzwaniem organizacji.

Jawność

Działalność merytoryczna i finansowa organizacji pozarządowych jest działalnością jawną z uwagi na szczególną troskę o posiadane przez nie środki publiczne bądź powierzone im przez osoby prywatne. Przejrzystość finansów organizacji musi pozwalać na zewnętrzną  ocenę zasadności i racjonalności wydatków.

Odpowiedzialność

Organizacje pozarządowe w każdym aspekcie swojej działalności biorą pod uwagę społeczne skutki swoich działań i ich wpływ na społeczność i środowisko naturalne. Organizacje odpowiadają przed społeczeństwem za efektywne wykorzystanie powierzonych im środków.

Rzetelność

Organizacje pozarządowe planują swoje działania w oparciu o analizę potrzeb swoich beneficjentów i regularnie ewaluują swoją skuteczność w odpowiadaniu na nie. Organizacje pozarządowe nie podejmują się działań, których nie są w stanie rzetelnie wykonać.

Rozliczalność

Organizacje pozarządowe przeznaczają całe wypracowane dochody na realizację zadań statutowych oraz – w rozsądnych granicach – na rozwój organizacji. Dbanie o majątek organizacji, w tym tworzoną własność społeczną i jego właściwe wykorzystanie powinno być podstawowym obowiązkiem osób zarządzających.

Partnerstwo

Organizacje pozarządowe współdziałają z innymi podmiotami na zasadach partnerstwa, stawiając wyżej współpracę, wzajemność i solidarność niż konkurencję, izolację i indywidualny sukces. W sytuacji, gdy zachodzi konflikt wyznawanych wartości, organizacje podejmują działania przy zachowaniu zasad tolerancji i uznania prawa innych do posiadania odmiennego zdania.

Podział władz

Każda organizacja pozarządowa, tworząc swoje struktury organizacyjne, powinna co najmniej rozróżnić w swoim statucie funkcje zarządzające od nadzorczych. W zależności od potrzeb organ nadzorczy powinien pełnić funkcje programowe i kontrolne. Od członków kolegialnego organu nadzorczego wymaga się bezstronności, rzetelności i zaangażowania w działalność organizacji.

Unikanie konfliktu interesów

W organizacjach pozarządowych szczególną wagę przywiązuje się do przejrzystych relacji w działaniach osób zaangażowanych w pracę organizacji – tak zawodowo, jak i woluntarystycznie.

„Twórcy systemów funkcjonowania i doskonalenia III Sektora znają realne potrzeby społeczeństwa polskiego oraz polskie prawo, jego silne i słabe strony oraz obszary wymagające zmian, które bardziej odpowiadałyby ludzkim potrzebom i zbliżałyby się do modeli bardziej humanitarnych i cywilizowanych – idea państwa opiekuńczego, od której coraz bardziej oddala się polityka polskiego rządu”[9] – stąd Karta Zasad została zaakceptowana przez środowisko polskich organizacji społecznych.

Przestrzeganie powyższych zasad jest podstawą dalszego rozwoju polskiego III Sektora. Oczywiście nie mamy pewności, że będą one w pełni respektowane, gdyż ludzie z natury ulegają pewnym bodźcom zaprzeczającym etycznemu postępowaniu.

Możemy mieć jedynie nadzieję na to, że przestrzeganie ich przyniesie, choć w pewnym stopniu, pożądane i zakładane wczesnej założenia, odpowiadające potrzebom społecznym, wynosząc nas na coraz to wyższe poziomy kultury duchowej i humanitaryzmu.

Jak utrzymywać standardy etyczne oraz udoskonalać pierwotną ideę pracy w NGO? 

Nawiązując do publikacji dr Ryszarda Szarfenberga z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego[10], musimy pamiętać, że nie należy idealizować III Sektora (instytucji społecznych), gdyż tworzą go jedynie ludzie.

W moim przekonaniu nie powinniśmy ulegać złudzeniu, że projekty realizowane za pieniądze publiczne przynoszą zawsze obiektywnie pożyteczny efekt (np. zmniejszenie bezrobocia, wykluczenia zawodowego, etc.).

Jest to kwestia kontroli jakościowej efektów pracy organizacji pozarządowych, która jest niczym innym, jak wywiązywaniem się z założeń projektowych, jednakże czy wszystkie działania są faktycznie pożyteczne?

Wiele fundacji w sposób nieefektywny, aczkolwiek zgodny za zasadami rozliczalności (np. księgowej), wykorzystuje pieniądze publiczne łudząc się, że ich działania wnoszą coś dobrego w obszary społeczne. Często są to działania pozorne, które obciążają jedynie budżet krajowy i europejski.

Na szczęście istnieją również przykłady na to, że część organizacji społecznych zapełnia lukę w systemie, w którym człowiek często jest pozostawiony sam sobie, bez żadnej pomocy[11].

Jak zatem kontrolować te nieefektywne organizacje? Kontrola jakościowa, tj. pod względem obiektywnej użyteczności publicznej jest łatwa do przeprowadzenia w przypadku instytucji pomagającym w jednoznaczny sposób (np. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Fundacja ITAKA, Polska Akcja Humanitarna itp.). Jednakże problem zaczyna się w przypadku fundacji realizujących założenia projektowe, które – poza osiągnięciem swojego celu – często nie przynoszą widocznego efektu, np. fundacje szkoleniowe i doradcze, które przeszkolą założoną w planie ilość osób, ale nie wiadomo, jak dużo osób skorzysta w sposób praktyczny z tego szkolenia. 

Dodatkowo, o ile można skontrolować rozliczenia finansowe organizacji pozarządowej, to ciężko byłoby to uczynić ze standardami etycznymi, które de facto są niewidzialne i niemierzalne, i mogą istnieć jedynie jako nieprawdziwa otoczka pracy w organizacji.

Jest to twardy orzech do zgryzienia dla wielu specjalistów pracujących w III Sektorze, szczególnie tych moralnie poprawnych, stosujących się do standardów etycznych.

Cytując Piotra Frączaka „(…) Patrząc na zjawiska ewidentnej patologii w sektorze (łamanie prawa, działania nieetyczne) i istnienia szarej strefy (czyli obszarów, gdzie działania organizacji nie są całkowicie niezgodne z prawem, a ich ocena moralna nie jest jednoznaczna), można spróbować określać obszary, dla których zgodnie z Kartą nie ma akceptacji, obszary, na których wymagane jest dopracowanie granicy pomiędzy działalnością nieetyczną i akceptowalną, oraz form działań, które są jednoznacznie zgodne z duchem Karty”[12].

Powyższe stwierdzenie wskazuje, że istnieją pewne sytuacje, obszary, które możemy określić w celu łatwiejszego wyodrębnienia działań moralnych i zgodnych z prawem oraz zastosować wobec nich formułę „Karty zasad”.

Wobec powyższego liderzy organizacji pozarządowych zawsze powinni krytycznie postrzegać mechanizmy funkcjonowania swoich organizacji, aby móc przeprowadzić trafną analizę i ewaluację usprawniającą jej działanie.

Natomiast osoby zasiadające w komisjach oceniających projekty ubiegające się o dofinansowanie, powinny być doskonale przeszkolone nie tylko w kwestiach formalnych oceniania wniosków, ale również w obszarach merytorycznych, co – do chwili obecnej – jest potężnym zaniedbaniem instytucji odpowiedzialnych za rozdzielanie środków finansowych.

 

Piotr Bińczak


[1] Źródło: http://www.pozytek.gov.pl/Organizacje,pozarzadowe,376.html, data dostępu 10.03.2013 r.

[2] Dialog obywatelski.

[3] Tomasz Zarycki, „Kapitał społeczny a trzy polskie drogi do nowoczesności”, str. 45.

[4] Piotr Bińczak, „O innym wymiarze standardów”, str. 2.

[5] Niestety, ciężko jest walczyć z systemem i mentalnością ludzką panującą w danym społeczeństwie. III Sektor nie jest taki sam w różnych krajach, standardy działań oraz strategia organizacji wynika po części właśnie z realiów społeczno – gospodarczych, panujących w danym państwie.

[6] Wszyscy byli absolwentami uniwersyteckimi, ze znajomością języków obcych oraz z bagażem wcześniejszych doświadczeń zawodowych w wielu branżach jak: marketing, prawo, koordynacja projektów, zarządzanie firmami, finanse, etc.

[7] Piotr Bińczak, „O innym wymiarze standardów”, str. 3.

[8] „Karta zasad działania organizacji pozarządowych”, źródło: http://frso.pl/images/karta%20zasad%20pf.pdf.

[9] Piotr Bińczak, „O innym wymiarze standardów”, str. 4.

[10] R. Szarfenberg, Trzeci sektor i jego ograniczenia, IPS UW, www.ips.edu.pl/rszarf.

[11] Fundacje działające w sposób jasny, jednoznaczny, których działania przynoszą wymierny, widoczny efekt.

[12] Monika Kozieł (redaktorka prowadząca), Piotr Frączak, Marcin Dadel, „Etyka w organizacjach pozarządowych. Wokół Karty zasad”, str. 16

Purchase cialis no prescription. Buy accutane online. http://drgs365.com/generic-levaquin/ | viagra 100mg
?>